00:00:21:Od tygodni, pogoski chodz poprzez Mars...
00:00:24:od placwek do osad...
00:00:26:od miasta do miasta.
00:00:28:Co, co byo pogrzebane od wiekw |wanie zostao odkryte.
00:00:33:I jak tajemnicza sia przemierza |przez poudniow dolin...
00:00:37:zostawiajc za sob tylko cisz...
00:00:40:i mier.
00:01:03:DUCHY MARSA
00:02:33:Prosz usi.
00:02:47:Wanie rozmawiaem z Cartel.
00:02:48:Zdecydowali, e pogoski wymkny |si spod kontroli.
00:02:50:Chcieliby wyda dyrektyw |do dwch godzin.
00:02:53:Niektorzy z was nie wiedz, |mielimy kolejny incydent.
00:02:56:Pocig o godzinie 15.20...
00:02:58:Trans Mariner 74 Yankee...
00:03:01:powrci z poudniowej |doliny na autopilocie.
00:03:04:Na pozycje ochrony!
00:03:17:Ruszamy.
00:03:25:Pocztkowe sprawozdania wskazay |e by to pocig duch.
00:03:28:Nikogo nie byo na pokadzie...
00:03:30:poza pojedyncz osob, ktra bya |z tyu skadu.
00:03:33:Wezwij pomoc medyczn.
00:03:36:Porucznik Melanie Ballard...
00:03:38:drugi oficer, pierwszy oddzia eskorty policji.
00:03:41:Zostali wyznaczeni do przewiezienia winia...
00:03:43:z wizienia w Shining Canyon z |powrotem do Chryse.
00:03:47:Porucznik Ballard zostaa zabrana| do szpitala pod ochron.
00:03:50:Miaa pobiene rany, ale bya w |dobrej kondycji fizycznej.
00:03:54:lady nielegalnej substancji, |tetramonochloride...
00:03:59:zosta znaleziony w jej organizmie.
00:04:03:Prosz j wprowadzi.
00:04:16:Porucznik Ballard, prosz usi.
00:04:19:Dostan prawnika, czy policyjni| oficerzy nie maj takich praw?
00:04:24:Reprezentacja prawnika nie bdzie| konieczna.
00:04:27:Twoje prawa reprezentuje Matronage.
00:04:30:Moesz mwi swobodnie.
00:04:31:-Wtedy nie byam naadowana? |- Sidcie, Poruczniku.
00:04:34:Ten jest przesuchanie...
00:04:35:i twoja obecno jest wymagana.
00:04:39:Oczekujemy sprawozdania z akcji.
00:04:41:Gdzie jest reszta zespou |i wizie ktrego wielicie?
00:04:44:Co zdarzyo si w Shining Canyon?
00:04:49:W ostatni pitek o 17.50, |jechalimy przez burze piaskow...
00:04:53:na skraju poudniowej doliny.
00:04:57:74 Yankee by holownikiem rudy...
00:04:59:zaopatrzujcym kopalnie |w zewntrznym sektorze.
00:05:02:Mj oddzia jecha do Shining Canyon.
00:05:05:Wygrae.
00:05:08:-Wyglda na to e ju w to grae. |- Nie, nigdy nie graem.
00:05:11:Jeszcze raz. Jedna w gr, jedna w d.
00:05:20:Kurwa! Pi nietoperzy.
00:05:21:Dobrze ci idzie, jaki zakad?
00:05:24:Pi dolcw.
00:05:32:Helena? Hej.
00:05:35:Przepraszam.
00:05:37:System ledzenia pogody wykry |ogromna burz w poudniowym sektorze...
00:05:40:i wanie jestemy w jej rodku.
00:05:45:-Jakie s wskazania? - 3,200 klikw.
00:05:48:Tutaj powinno by 1,800.
00:05:55:Powiedz kiedy bdziesz czego potrzebowa.
00:06:50:Odleciaa?
00:06:53:Kurcze, Helena, to bezpieczne.
00:06:55:Bd gotowa zanim wjedziemy do kanionu.
00:06:58:Lepiej bd. Ten wizie to nie przelewki.
00:07:01:-Wieziemy Jamesa Williama. |- Masz na myliz Williama "Spustoszenie"?
00:07:05:Siedzi w wizieniu Shining Canyon.
00:07:07:Ostra izolatka.
00:07:09:-Za co tym razem? - Morderstwo.
00:07:15:Za mordowa ju trzy razy. |Za kadym razem udawao mu si wykrci.
00:07:18:Ale nie tym razem. |Podobno w kocu zupenie mu odbio.
00:07:21:Nagie korpusy, wszystkie okaleczone.
00:07:24:Williams narozrabia w kopalni.
00:07:27:Posa trzech gliniarzy |do szpitala zanim go zamknli.
00:07:31:Wyobraasz ju to sobie? |- Wszystko co mamy to ty, ja...
00:07:34:i ten nowy facet Jerycho i kilku nowych?
00:07:36:Co mylisz o Sierancie Jericho?
00:07:40:Wierzyem, e dostaniemy dobr, |silna kobiet na ktr moemy liczy.
00:07:43:Nie wiem. Zobaczymy.
00:07:46:Wic...
00:07:49:Potrzebuj twojej gotowoci, Melanie.
00:07:54:Nie martw si o to dowdco.
00:07:56:Jestem gotowa.
00:07:58:Taki wstyd.
00:08:05:Sprawd na naszym planie.
00:08:07:Shining Canyon.
00:08:10:Shining Canyon, tu rans Mariner 74 Yankee.
00:08:14:S na nas gotowi?
00:08:15:Ta burza rzeczywicie narobia baaganu. |Nie mog poczy si z wie.
00:08:18:Paska kawa.
00:08:22:Jak dugo?
00:08:26:Okoo 40.
00:08:29:Shining Canyon.
00:08:31:Shining Canyon, tu rans Mariner 74 Yankee.
00:08:34:ETA, 40 minut.
00:08:37:Sprawdzic swoje wyposaenie. |Nie chc adnych niespodzianek.
00:08:42:Wszystko w porzdku, Poruczniku?
00:08:48:Wiesz dobrze jakie s rozkazy sierancie.
00:08:52:Ona myli, e jeli chc |awansowa musz za to zapaci.
00:08:58:To moliwe.
00:09:00:By moe ona smakuje si tylko w kobietach.
00:09:03:Sierancie, jestecie naprawd niepowani.
00:09:08:OK. Mylicie, e jestecie twardzielami.
00:09:14:Jestecie najlepiej wyszkoleni.
00:09:18:Mylicie prawdopodobnie, |e to rutynowy konwj winia.
00:09:21:Wanie to chc wam wybi z gowy.
00:09:22:To nie jest rutynowa operacja.
00:09:25:Jestemy tutaj aby przewie |Jamesa "Spustoszenie" Williamsa.
00:09:28:Chc penej gotowoci i podwjnej ostronoci.
00:09:53:Oficerze, moecie wysi tutaj.
00:09:57:Jaki jest czas odjazdu?
00:09:58:Potrzebujemy przynajmniej |na p godziny aby zabezpieczy winia.
00:10:00:Za cztery godziny obrcimy...
00:10:01:bdziemy to o 22.00.
00:10:06:Potem moecie wsiada kiedy chcecie.
00:10:10:Ed? Ed, jeste tam?
00:10:14:Nowi, uywamy tu odpowietrznikw.
00:10:16:Nie bdzie tu powietrza jak na |Ziemi jeszcze przez dziesi lat. Idziemy.
00:10:43:-Boe, nienawidz tej rzeczy. |- Przywyke do tego?
00:10:46:Dwa lata temu nosilimy |jeszcze maski na ca twarz.
00:10:55:Wic to ten Shining Canyon? |Boe, co za mietnik.
00:10:59:-Pierwszy raz to widzisz? |- Standardowy krajobraz.
00:11:01:Kolejne zasrane slumsy jak wszystkie inne.
00:11:04:Widziae i moesz wraca.
00:11:05:Zawsze zimno, nie uwiadczysz |przyzwoitego prysznica...
00:11:07:i nie mwi ci, e jednoroczny kontrakt tutaj...
00:11:10:rwna si dwu latom czasu Ziemi.
00:11:22:Gdzie si wszyscy podziali?
00:11:24:Tak. Pitek nocy, |miejsce powinno by zaludnione.
00:11:27:Jest 12 godzin przed wschodem soca, |jest gdzie wydawa pienidze...
00:11:30:...dziwki, narkotyki.
00:11:34:Zamiast tego, mamy tu cmentarz.
00:11:37:Moe wszyscy s wewntrz.
00:11:40:Mel, sprawdzimy w rec-fac.
00:11:43:Ty i Sierant Jerycho sprawdcie wizienie.
00:11:47:Zachowaj dla mnie troch gorcej wody.
00:11:52:Gdzie bye przed Chryse?
00:11:54:Utopia.
00:11:57:To dupa caego wszechwiata.
00:11:59:Karny obz pracy peen mordercw.
00:12:02:Brzmi paskudne...
00:12:08:To co widzisz to nic.
00:12:10:Mam kilka ukrytych talentw.
00:12:28:Potrzebujesz pomocy?
00:12:30:Jeste uporczywy, nieprawda?
00:12:53:Halo!
00:12:57:Jest tu kto?
00:13:14:Oficer do sterowni.
00:13:28:Witam Panie Williams.
00:13:35:Chyba nikogo tu nie ma. Co o tym mylisz?
00:13:37:Nie wiem.
00:13:38:Chcesz otworzy drzwi i zapyta winiw?
00:13:40:Otworzy drzwi? |To s omiopoziomowe zabezpieczenia.
00:13:45:Mam wpraw z magicznymi zabezpieczeniami.
00:13:48:Na Marsie nie ma maszyny, ktra mnie nie lubi.
00:13:51:Sprawdmy to razem z dowdc.
00:13:57:Wic, co robisz dla rozrywki? Hazard?
00:14:01:Nie. Jestem sierantem. Oszczdzam pienidze.
00:14:15:Przespaaby si ze mn gdybym |by ostatnim mczyzna na Ziemi?
00:14:19:Ale nie jestemy na Ziemi.
00:14:24:To prawdopodobnie przeciony generator.
00:14:27:Chcesz to sprawdzi?
00:14:30:To chyba nie jest podejrzane.
00:14:34:Chocia jak pomyle...
00:15:19:Policja. Jest tu kto?
00:15:49:Cholera!
00:16:07:To mnie nie zadawala. |- Trzeba wezwa posiki.
00:16:43:Jezu! Co ty robisz?
00:16:48:Prawie ci zabiem. |- Co si dzieje?
00:16:51:Pokj rekreacyjny to rzenia. - Co?
00:16:55:Rzenia?
00:16:57:Takiego sowa uy. Sama tego nie widziaam.
00:17:03:Zgodnie z tym co mwi Braddock...
00:17:04:zaraz po tym jak dotarlimy do Shining Canyon...
00:17:07:ona i dwch nowych poszli |do pomieszcze rekreacyjnych.
00:17:11:Mel, sprawdz rekreacyjne.
00:17:13:Ty i sierant Jerycho sprawdcie wizienie.
00:17:15:Zachowaj dla mnie troch gorcej wody.
00:17:41:Descanso, osaniaj z lewej.
00:17:45:Bashira, za mn.
00:18:03:Oficer do pocigu, czy mnie syszysz?
00:18:06:Kasyno, baraki, sala |restauracyjna, nie ma nikogo ywego.
00:18:12:-Dowdco. -Co?
00:18:17:-Nie mog wywoa pocigu. -Prbuj dalej.
00:18:25:Jak to zrobimy?
00:18:27:Nie wiem. To zostao |wybudowane eby trzyma w zamkniciu.
00:18:29:I Williama jest cigle zamknity?
00:18:32:Co masz na myli?
00:18:33:Williams zosta aresztowany |w sprawie morderstwa...
00:18:36:szeciu pracownikw kolei |i kurier na Klik 305 Hub Station.
00:18:41:ciaa byy powieszone, |tak jak ciaa w rekreacyjnym.
00:18:46:Jak go schwytali?
00:18:48:Pokaza si tutaj.
00:18:51:Zastrzymali go za kradzie.
00:18:53:Gdzie tutaj musi by raport dnia.
00:18:57:Biurko sieranta.
00:19:09:Masz.
00:19:13:Ostatniej nocy kopalnia |zanotowaa zatrzymanie pracy.
00:19:16:Meldowane wiatry do 60 wzw.
00:19:19:-Szedziesiciu? - Tak tu pisze.
00:19:21:Co jeszcze?
00:19:23:Zatrzymany za kradzie, nic wicej.
00:19:29:Mam.
00:19:56:Co tu si dzieje?
00:19:57:Nie mielimy posiku ani |przerwy na toalet przez 6 godzin.
00:20:01:Descanso, otwrz drzwi.
00:20:03:W porzdku, kady odpowiada |"jestem" kiedy zawoam jego imi.
00:20:06:-Akooshay. -Co?
00:20:07:Odpowiadaj "Jestem"
00:20:09:-Tak. -Zimmerman.
00:20:11:Jestem przed tob.
00:20:13:Benchley.
00:20:17:-Kim jest tamten? -Pokazaa si ostatniej nocy.
00:20:24:Obud si soneczko.
00:20:26:Zobaczmy co ma do powiedzenia.
00:20:31:Kto chce z tob mwi.
00:20:34:-Kim jeste? -Whitlock.
00:20:37:Co tu robisz, Whitlock?
00:20:42:Tojedyne bezpieczne miejsce w tej chwili, OK?
00:20:45:Mog teraz spa? -Nie, nie moesz!
00:20:47:Potrzebuj odpowiedzi. Co tam si stao?
00:20:53:Jakie jest twoje ID?
00:20:57:Dr. Arlene Whitlock. Jestem oficerem naukowym...
00:21:00:w grniczej akcji w Drucker's Ridge.
00:21:06:Zostawiam Drucker's okoo |tydzie temu w balonie, ktry zmodyfikowaam.
00:21:10:W miecie panowao zaniepokojenie.| To wydao si rozwanym wyjciem.
00:21:15:Powiedzieli e w miecie byy rozruchy.
00:21:18:Tak, co w tym stylu.
00:21:20:Dryfowaam kilka dni.
00:21:23:Bez jedzenia.
00:21:25:Podaam szlakiem kolejowym, a dotaram tutaj.
00:21:30:Cholera.
00:21:31:Wtedy burza zniosa mnie zbyt nisko.
00:21:35:Uderzyam w wiatrak i spadam.
00:21:50:I oni byli na tyle uprzejmi aby mnie przygarn.
00:21:53:Prawda, to byo mie.
00:21:56:Mel, Jericho, sprawd Williamsa.
00:22:00:Sprawd czy on co wie.
00:22:08:William, wiesz co tu si dzieje?
00:22:16:Orientujesz si co tu si dzieje?
00:22:22:Idziemy. Ten dupek nic nie wie.
00:22:39:Nie obawiasz si mwi mu "dupku" prosto w twarz.
00:22:42:To "Spustoszenie" Williams.
00:22:44:Syszaem e zaatwi przynajmniej |szeciu kiedy zapali go w Deimos Station.
00:22:48:A to jest osiem cali. |Tacy jak ty lubi przesadza.
00:22:54:Tak, moim zdaniem to co innego.
00:23:27:Zawoaj dowdc.
00:24:03:We jej bro.
00:24:15:Oficerze.
00:24:21:Wygldao to jakby bya...
00:24:23:nawiedzona.
00:24:26:Jak jaki rodzaj siy wewntrz niej.
00:24:28:-Kim ona bya? -Bya oficerem ekspedycyjnym.
00:24:32:Prbowalimy doprowadzi j do normalnego stanu.
00:24:35:Wzili j do pokoju na tyach wizienia.
00:24:39:Wtedy dowdca i ja wrcilimy |na zewntrz rozejrze si po miecie.
00:24:44:-Co o tym mylisz? -e oficer naukowy kamie.
00:24:49:-Opowiedz jeszcze raz o Williamsie. |-Nie czytaam penego raportu.
00:24:52:Zapali go z pienidzmi, |mwi e nikogo nie zabi.
00:24:54:-Tak. A oni wszyscy sami si zabili. |-I sami sobie odcili gowy?
00:25:25:Od bro!
00:25:29:Woaj Jericho.
00:25:31:Sierancie Jericho potrzebujemy wsparcia!
00:25:34:Jestemy na 20 southwest rec-fac.
00:25:36:Nie otwieraj drzwi! Nie wypuszczaj tego!
00:25:48:Kto tam?
00:25:55:Nie mog z tym walczy! To jest we mnie!
00:26:05:Dowdca Braddock!
00:26:22:W rodku jest czowiek. Otwrz to.
00:26:27:Zamek jest zniszczony. Musz zrobi to spawark.
00:26:29:Jak dugo?
00:26:31:Conajmniej p godziny, by moe wicej.
00:26:35:Co tu si kurwa dzieje?
00:26:36:Popeni samobjstwo.
00:26:38:Rozci sobie gardo, co krzycza...
00:26:40:co jak, "Nie zbliaj si!
00:26:43:Nie otwieraj drzwi. Trzymaj si z daleka.
00:26:50:I do tego dowdca znikn.
00:27:03:Moe by czym zaraony.
00:27:07:Lub zwariowa. Nie wiem.
00:27:11:Uwierzmy w jego sowa i zostawmy go tu.
00:27:16:Jeden z nas musi zosta tu z nowym.
00:27:19:Wr do wizienia. Ja znajd dowdc.
00:27:23:Wypieprzajmy z tego miejsca.
00:27:26:Ju nic nie moemy zrobi dla tego faceta.
00:27:30:Masz racj.
00:27:32:OK, idziemy.
00:27:49:Rzu bro albo podern jej gardo!.
00:27:52:Co tu si kurwa stao?
00:27:53:Bashira wypucia go na posiek.
00:27:55:Pozwl e zgadn. Ty uwolnie go z kajdanek.
00:28:01:-Czego chcesz, Williams? -Chc si std wydosta.
00:28:07:Dostaniesz czego chcesz tylko pu dziewczyn.
00:28:09:Mylisz, e uwierz w to gwno?
00:28:12:Nie mog pozwoli eby zabra now.
00:28:16:Zabierz mnie, OK?
00:28:26:Od bro. Po ja na pododze!
00:28:33:Od bro, Descanso.
00:28:35:Tak, od bro, Descanso.
00:28:49:Spokojnie! Tylko spokojnie!
00:28:56:-Dostaniesz co chcesz. -Wiem dostan czego pragn.
00:28:59:Teraz idziemy.
00:29:04:Cholerna dziewczyna, ju ci lubi.
00:29:12:Cholera.
00:29:18:Wszystko w porzdku?
00:29:22:Zaraz wstan.
00:29:25:-Co z Williamsem? -Udao mu si otworzy zamek.
00:29:32:Poszed do kliniki.
00:29:34:Wszed tam jakie dwie minuty temu.
00:29:37:Niech zgadn. Ma twoj bro prawda?
00:29:39:Nie mogem nic zrobi. By za szybki.
00:29:40:Nadal jest w rodku. Widz std tylne drzwi.
00:29:42:W porzdku, wy dwaj osaniajcie tylne drzwi.
00:29:44:Pjd przodem i go wykurz. |Jeli si pojawi zabij go.
00:31:33:Co teraz?
00:31:45:Jak to si stao?
00:31:47:-Idziemy. - Zaczekaj.
00:31:51:Wyglda na to, e idziesz ze mn.
00:31:52:Widzisz co si tu dzieje. Wiesz, e nikogo nie zabiem.
00:31:56:-Mwiam rusz si. -Nigdzie nie pjd.
00:32:00:Uratowaem ci ycie. Powinna pozwoli mi odej.
00:32:03:A ja uratowaam twoje. Wyglda na to, e jestemy kwita.
00:32:07:A teraz ruszaj si!
00:32:38:Pozwj e o cos spytam.
00:32:40:Jeli jeste niewinny, skd |u ciebie wszystkie te skradzione rzeczy?
00:32:44:Nie mwiem e jestem niewinny.
00:32:47:Mwiem, e nikogo nie zabiem.
00:32:50:OK, powiedzmy, e ci wierz.
00:32:53:Co dokadnie wydarzyo si w K-305?
00:32:56:Nie wiem.
00:32:58:Czekaem na pocig z Camp Sinai.
00:33:02:Miaem troch czasu eby cos zje...
00:33:05:wic wszedem na stacj.
00:33:46:To tam leao wic to tylko wzie?.
00:33:49:Ty zrobiaby to samo.
00:33:54:Widzisz, dlatego wanie si mylisz.
00:33:57:Jestem policjantem, nie zodziejem.
00:34:00:Midzy gliniarzem i przestpc |jest tylko cienka linia w dzisiejszych czasach.
00:34:06:Mylisz e jest wielka rnica midzy nami?
00:34:08:Rnimy si tylko tym, e jeste kobiet.
00:34:12:Spjrz na siebie.
00:34:19:Uratowaem ci tam ycie.
00:34:21:Dlaczego wic nie ocalisz mojego| i nie pozwolisz mi odej?
00:34:27:Widzisz...
00:34:31:Mam za zadanie dostarczy ci do Chryse.
00:34:34:Nie uwaam, e to zrobie.
00:34:36:Ale to nie moja sprawa.
00:34:39:Wic nie komplikujmy tego jeli nie trzeba.
00:34:44:Tak, to staje si bardzo skomplikowane.
00:34:47:Moesz wierzy w to gwno!
00:34:50:Ja tam nie wracam!
00:34:54:Wic zabezpieczya winia.
00:34:57:Gdzie w tym czasie by dowdca?
00:35:00:Mog tylko powtrzy |co powiedzia sierant Jericho.
00:35:03:Po samobjstwie w samochodzie...
00:35:05:Jericho poszed szuka dowdcy.
00:35:07:Spadajmy std.
00:35:09:Ju nic nie moemy dla niego zrobi.
00:35:13:Masz racj, idziemy.
00:35:25:Dowdco Braddock!
00:37:55:Poruczniku, mamy tu co ciekawego.
00:37:58:Sierancie, ledwie ci sycha.
00:38:02:Dowdca nie yje.
00:38:05:Kady w kopalni dosta obdu.
00:38:11:Jericho, syszysz mnie?
00:38:21:Hej! Wypucie nas!
00:38:23:Zacznij od pocztku!
00:38:27:-Powiedziaam ci. |Jestem tu od wczoraj nie denerwuj mnie!
00:38:29:Poruczniku!
00:38:37:Co tu si do cholery dzieje?
00:38:42:Co?
00:38:46:Na Ziemi s pewne organizmy...
00:38:49:yj w maych zbiornikach |utworzonych przez deszcz.
00:38:52:Kiedy zbiorniki wysychaj |organizmy nie mog funkcjonowa.
00:38:54:Ale nie umieraj. S upione |pod powierzchni...
00:39:00:ukryte przed socem czekaj |na nastpn por deszczow.
00:39:04:Wtedy odywaj.
00:39:07:Myl e co takiego zdarzyo si tutaj.
00:39:08:Nie rozumiem.
00:39:10:Cokolwiek to byo, zbudzilimy to.
00:39:13:To nas zabija?
00:39:16:To co w rodzaju zawadnicia nami.
00:39:18:Poruczniku, mamy kontakt z sierantem Jericha.
00:39:22:Powiedzia e znalaz trzech ludzi.
00:39:24:S w drodze i dotr do ETA za pi minut.
00:39:27:Zostaa przy radiu, kontaktuj si z nim.
00:39:29:-Znalaz trzech ludzi? -Tak powiedzia.
00:39:49:-Ok? -Nie.
00:39:51:Zamaa co?
00:39:55:Wszystko w porzdku.
00:39:58:Jest teraz poza ciaem.
00:40:00:Jest zagubione.
00:40:05:Poruczniku, sierant nadaje przez radio.
00:40:24:Poruczniku, wchodzimy, czy mnie syszysz?
00:40:27:-Sierancie, gdzie jeste? -Jestemy na ulicy.
00:40:31:My? Kto my?
00:40:33:Znalazem trzech ludzi, otwrz nam drzwi.
00:40:52:Prbowaem zapa ci przez radio.| Upewnij si, e drzwi s zamknite.
00:40:57:Tam jest ze 200 popapracw...
00:40:58:nie minie minuta a przyjd tu i skopi nam dup.
00:41:03:OK, uspokj si. Kim s ci ludzie?
00:41:07:Chowali si w szopie koo kopalni.
00:41:16:Poruczniku, co tu si dzieje.
00:41:20:Sierancie, przerywa. Nie sysz ci.
00:41:25:Dowdca nie yje.
00:41:28:I kady w kopalni oszala.
00:41:50:Sprawd okno!
00:42:02:Nie zobaczyli go. Poszli sobie.
00:42:04:-Kim jestecie? -Kim jestemy? Kim ty jeste?
00:42:07:-Zada ci pytanie. -Mam na imi Jericho.
00:42:13:W kocu kto, kto nie jest jednym z nich.
00:42:16:Co tam si dzieje? Kim s ci pieprzeni klauni?
00:42:21:Co oni tam wyprawiaj?
00:42:22:Kiedy byli grnikami.
00:42:24:Ale kady z nich postrada zmysy.
00:42:27:Biegaj wszdzie, ucinaj ludziom gowy.
00:42:31:Pu go.
00:42:40:Bylimy na grze kiedy kopalnia stana.
00:42:47:-Co oni robi? -Kurwa, nie wiem.
00:42:51:Patrz tam. Chodz ca noc.
00:42:54:Jak si tam dostaniemy jeli cigle kto tu azi?
00:42:57:Zamknij si! A co to, do cholery jest?
00:43:05:Wypieprzajmy std!
00:43:10:Przeczekalimy do zakoczenia burzy.
00:43:12:Pniej, wyszedem si rozejrze.
00:43:15:Mylaem, e oni s martwi.
00:43:19:Wtedy zaczli wychodzi.
00:43:22:Zachowywali si jak zagubieni.
00:43:29:Kilku z nich wygldao normalnie.
00:43:31:Prbowali pomc innym.
00:43:34:-Potem zaczli si zmienia. -Co masz na myli?
00:43:38:Stawali si inni.
00:43:41:Robili sobie rany dla ozdoby.
00:43:44:Piowali zby.
00:43:47:Robili bro.
00:43:52:Zabijali wszystkich kto si nie zmienia.
00:43:58:Wycinali ludziom twarze i nosili jako maski.
00:44:11:Macie jak bro?
00:44:16:Mam na myli prawdziw bro.
00:44:18:Tylko policja moe nosi bro.
00:44:20:W tych skrzyniach s jakie detonatory.
00:44:25:Wiesz jak to dziaa?
00:44:28:Potrzeba dynamitu aby ich uy.
00:44:30:OK.
00:44:32:Bierzemy naszego winia i wsiadamy do pocigu.
00:44:34:O jakiego winia ci chodzi?
00:44:36:To ciebie nie dotyczy.
00:44:38:Jeli to Spustoszeniem Williams...
00:44:43:to dotyczy mnie to bardzo.
00:44:44:Rzuci bro.
00:44:52:Wszyscy! Bro na podog.
00:45:05:Tylko policjanci maj pistolety, co? Ty pieprzony.
00:45:09:Kamalimy. Teraz wypuci Williamsa.
00:45:13:Nie sdz.
00:45:17:Co to znaczy?
00:45:19:-Po prostu mnie zabij. -Nie ma problemu.
00:45:22:Przestaniecie w kocu oboje pieprzy?
00:45:30:Poruczniku, wypu Williamsa.
00:45:32:Daj mi jeden powd.
00:45:34:Mog ci da 200 dobrych powodw.
00:45:39:To nie wane e Williams jest oskarony o morderstwo...
00:45:41:i nie wane e to przestpcy.
00:45:43:Liczy si tylko to, e tkwimy tu,| i wszyscy chcemy si wydosta.
00:45:48:Kady z nas...
00:45:49:wcznie z Williamem i z nimi.
00:45:55:Kogo nazywasz przestpcami skurwielu?
00:45:59:Przestacie pierdoli |i zaprowadcie mnie do Williamsa!
00:46:11:Nareszcie.
00:46:12:Czowieku, to miasto zwariowao.
00:46:15:Musielimy improwizowa. Podobao ci si?
00:46:18:Zajebicie.
00:46:20:Wypuci go.
00:46:28:Co sycha D?
00:46:32:Cigle jestem skuty.
00:46:34:Co, macie pieprzon przerw? Rozku go.
00:46:42:Wiedziaem, e mnie wypucisz.
00:46:48:-Dugo to trwao. -Nie sdziem, e si doczekam.
00:46:51:Buka z masem.
00:46:53:To by mj plan, Spustoszenie.
00:46:57:Kurwa!
00:46:58:-Mwiem patrze na drzwi. -Patrzaem!
00:47:01:-Lepiej otwrz te drzwi suko. -Nie sdz.
00:47:03:Jeli nie otworzysz rozwal ci eb.
00:47:08:Wtedy nigdy si std nie wydostaniecie.
00:47:11:Kto was kiedy znajdzie...
00:47:12:siedzcych tu nadal, z odcitymi gowami.
00:47:16:Powiedz kumplom, eby przestali, pogadamy.
00:47:22:Odoy bro.
00:47:26:Na d.
00:47:30:Posuchaj mnie, Williams.
00:47:33:Nie mamy wiele czasu.
00:47:35:Wy potrzebujecie nas a my was.
00:47:38:Wszyscy widzielimy co si tutaj dzieje...
00:47:40:i nikt z nas nie przeyje jeli| nie bdziemy trzyma si razem.
00:47:43:Chc aby da mi sowo...
00:47:45:e kiedy otworz drzwi...
00:47:47:ty i twoi chopcy bdziecie |pod moim dowdztwem cay czas.
00:47:52:Nigdy nie daj sowa.
00:47:55:W porzdku.
00:47:58:Ja nigdy nie zawieram umw z przestpcami.
00:48:04:-W porzdku, masz to. -Co?
00:48:07:Zawierasz umow z gliniarzem?
00:48:09:I ty te. Oddaj jej bro.
00:48:14:Wszyscy, dawa bro.
00:48:31:W porzdku, przedstaw nam swoich przyjaci.
00:48:33:To moi kompani.
00:48:41:Uno jest chyba najmilszy.
00:48:45:Masz racj, Butchy.
00:48:47:Nie jestem taki miy jak Spustoszenie.
00:48:49:I odetn ci pieprzone cycki.
00:48:52:Kto ma teraz przewag?
00:48:55:Lepiej pu moje ramie.
00:48:56:Kto teraz ma przewag?
00:48:58:Ty! Ty!
00:49:03:Cholera!
00:49:12:Stoisz tu i patrzysz jak |ona amie mi rk.
00:49:15:Tak.
00:49:16:I widziaem jak wycierasz podog, |daj sobie spokj chopie.
00:49:20:Co teraz?
00:49:22:Mamy wicej winiw.
00:49:27:Bdziecie przeniesieni.
00:49:29:To nietypowe okolicznoci.
00:49:33:Idziemy.
00:49:41:Kiedy to si zaczo?
00:49:44:Kilka minut temu.
00:49:47:-Co z nim robimy? -Nie moemy go zabra.
00:49:50:Wic on zostaje.
00:50:26:Co to jest?
00:50:29:To Laffer.
00:50:30:Czarnorynkowy towar.
00:50:32:To 15 percentowa mieszanka azotawa.
00:50:35:Daje kopa?
00:50:37:Zmienia twj mzg w ser szwajcarski.
00:50:46:-Detonatory. -Do czego mog si przyda?
00:50:49:Byyby przydatne gdybymy mieli jaki dynamit...
00:50:51:robi wiele haasu.
00:50:53:Moglibymy uy puszek po |jedzeniu lub zrobi rczne granaty.
00:50:57:W porzdku. Mamy dziesi minut.
00:51:04:Spokojnie.
00:51:07:Daj mi to zrobi.
00:51:32:Zajebiste!
00:51:37:No to teraz masz gupku.
00:51:52:Ok. Jest prawie 22.00.
00:51:54:Mam plan, krtki i prosty.
00:51:56:Descanso i Jericho id z przodu. Wszyscy za nimi.
00:52:00:Mamy 50 metrw do stacji.
00:52:02:Bashira i ja idziemy z tyu.
00:52:04:Jakie pytania?
00:52:11:Opu rk.
00:52:25:Wszystko jasne.
00:52:27:Zaczynamy!
00:52:43:Hej, nie widz adnego pocigu.
00:52:48:Hej, paniusiu.
00:52:49:Nie wida pocigu.
00:52:53:Przyjedzie.
00:52:55:Chodmy.
00:53:06:To budynki biurowe kopalni.
00:53:13:Co oni robi?
00:53:14:Wyglda e wysadzaj cae miasto,| budynek po budynku.
00:53:23:Szybciej!
00:53:29:Poruczniku.
00:53:33:Nie strzela. Po prostu idziemy.
00:53:40:Id!
00:53:53:-Gdzie jest pocig? -Nie wiem.
00:53:55:Nie wiesz? Co to kurwa ma znaczy?
00:53:57:Porucznik Ballard do obsugi, odezwijcie si.
00:53:59:Plan A nawali, masz plan B?
00:54:03:Tak. Taki sam jak plan A.
00:54:05:Masz jakie pomysy?
00:54:08:Tak. Powinnimy byli zrobi to na pocztku.
00:54:12:Cholera!
00:54:13:Chodcie tu pojebacy!
00:54:57:-Drugi raz uratowaem ci ycie.
00:55:31:Jericho, granat!
00:56:19:Wstawaj czowieku, rusz si.
00:56:24:Cholera.
00:57:01:Otworzy te drzwi.
00:57:14:Sierant Jericho zablokowa zamek powietrzny.
00:57:20:Nie mogli dosta si do nas| z zewntrz, bylimy bezpieczni...
00:57:24:przez chwil.
00:57:27:Do radia. Sprbuj wywoa pocig.
00:57:32:Co z twoim bratem?
00:57:36:-Nie przey. -O Boe.
00:57:50:Uno by twoim bratem?
00:57:54:Tak.
00:58:35:Spjrz na niego.
00:58:37:Cokolwiek jest wewntrz niego |czekao dugo aby wyj.
00:58:41:Nie rozumiem ich trybu, jak oni si poruszaj.
00:58:44:Ale to poda razem z wiatrem.
00:58:45:Tak.
00:58:47:Tak, wiatr ich zabiera.
00:58:49:I kiedy ich ywiciele umieraj...
00:58:51:oni przenosz si wzdu szlakw| z miasta do miasta, od czowieka do czowieka.
00:58:56:Co za doskonao.
00:58:59:Mszcz si na kadym i wszystkim| co zakca ich planet.
00:59:08:Co widziaa w Drucker's Ridge?
00:59:15:Byam tam kiedy nakazali zatrzyma prace.
00:59:20:To bya sekcja 740, "naukowe odkrycia"
00:59:37:740 stworzona zostaa do wszelakich odkry.
00:59:41:Organizmw biologicznych, wody i podobnych rzeczy.
00:59:50:Po wysadzeniu gry odkrylimy wejcie.
00:59:53:By tam tunel wyrzebiony w skale.
00:59:57:Zosta wybudowany cae wieki temu...
00:59:59:i zrobi to kto inny ni czowiek.
01:00:54:Jezu!
01:00:59:-Co to byo do cholery? -Nie wiem.
01:01:13:Spadajmy std!
01:01:30:To byam ja.
01:01:32:Ja otworzyam puszk Pandory. Ja ich uwolniam.
01:01:36:Skontaktowaam si z pocigiem.
01:01:37:S niedaleko nas na pnoc.
01:01:40:-Szlak by zablokowany. -Mog tu dotrze?
01:01:42:Tak, pracuj nad tym.
01:01:51:-Nic ci nie jest? -Tak.
01:01:53:-Zabarykadowalimy tylne drzwi. -Dobrze.
01:01:55:Sprawdzilimy dziedziniec.
01:01:58:Jest tam zaparkowany Rover.
01:02:00:Moe zdymy dobiec do niego.
01:02:03:Nie, poczekamy.
01:02:05:Bashira skontaktowaa si z pocigiem. S ju w drodze.
01:02:21:Jeli pocig ju jedzie, lepiej niech si pospieszy.
01:02:35:Co ci jest? Dobrze sobie radzisz.
01:02:38:Pewnie.
01:02:41:To jest pieprzona nietypowa sytuacja.
01:02:44:Nigdy nie wierz w gliniarzy, |ale ty wydajesz si w porzdku.
01:02:51:Ufasz mi?
01:02:52:Cholera, nie.
01:02:54:Rzeczywicie wcale ci nie rozumiem, Spustoszenie.
01:02:58:Jedyna osoba ktra mnie rozumie to ja sam.
01:03:00:Nie martwi ci to?
01:03:02:Nic mnie nie martwi.
01:03:06:Przestaem si martwi ju dawno temu.
01:03:08:W nic nie wierzysz?
01:03:14:Wierz e przeyj.
01:03:16:Tak, ale po co?
01:03:19:Moe kiedy ci powiem po co.
01:03:24:Kiedy?
01:03:42:W porzdku?
01:03:49:Zobacz.
01:04:03:-Co o tym mylisz? -Jest dosy ustronnie.
01:04:06:Jedna droga i jedne drzwi prowadzce do wejcia.
01:04:16:-Solidne drzwi. -Do czego zmierzasz?
01:04:20:To raczej przyjemne prawda?
01:04:26:Nie wierz.
01:04:28:Prbjesz mnie uwie?
01:04:30:Tak, rzeczy tak si maj...
01:04:35:e moe to by nasza ostatnia szansa na--
01:04:38:taniec.
01:04:42:Tak.
01:04:57:Pieprzy go, czymkolwiek jest.
01:05:09:To wyszo z niego.
01:05:13:Ucieka! Wychodzimy!
01:05:17:Wyniemy j.
01:05:19:Co masz kurwa na myli?
01:05:21:Nigdzie jej nie ruszamy.
01:05:24:To ni zawadno. Nic nie moemy zrobi.
01:05:28:Spokojnie czowieku.
01:05:29:Straciem w ten sposb brata. To nie ona.
01:05:36:Chodmy.
01:05:47:Pomy ja zanim kto nas usyszy.
01:05:56:To naleao do niej.
01:05:59:Skd to masz? -Ukradem.
01:06:02:Wiesz co to jest?
01:06:05:To jej talizman.
01:06:07:To z ni powalczy w rodku.
01:06:14:Bon voyayage, Mel.
01:06:16:Wracajmy.
01:07:39:Nie bd.
01:07:56:Czuam jego...
01:07:59:myli...
01:08:02:i wspomnienia.
01:08:04:Jakbym by kim innym...
01:08:07:kto prbuje zawadn moim ciaem.
01:08:10:Co we mnie nie pozwolio temu |czemu zawadn mn i zwalczyam to.
01:08:13:Z pocztku nie wiedziaam gdzie jestem.
01:08:17:byam na zewntrz sama...
01:08:20:nieuzbrojona.
01:09:47:Co jest z tyln cian.
01:09:55:Nie martw si. Tylne drzwi |s zamknite i zabezpieczone.
01:09:59:Wpu mnie.
01:10:01:To ja.
01:10:03:Cholera! To Melanie! Otwrz drzwi!
01:10:05:Wyglda e jest sob.
01:10:08:Nie syszaem aby ktry |z nich mwi po angielsku.
01:10:11:Dalej Williams. Tu si robi niespokojnie.
01:10:13:Daj mi klucze.
01:10:15:Wchod!
01:10:22:To ty?
01:10:25:Tak.
01:10:27:To ja.
01:10:36:Miaam w sobie myli Marsjan...
01:10:39:ich umysw, tego czego pragn.
01:10:43:Nie spoczn dopki nie przestan ich niepokoi.
01:10:48:Od kiedy pamitaj jestemy intruzami.
01:10:53:Co tam si dzieje.
01:11:02:Cholera. Chc staranowa drzwi.
01:11:04:Na tyy wizienia.
01:11:08:Bashira, ty i Jericho wracajcie do magazynu.
01:11:10:Zaadujcie detonatory. Ty jeste drug lini obrony.
01:11:12:Zostajemy tutaj?
01:11:13:Zatrzymamy ich jak dugo moemy,| potem wracamy do magazynu.
01:11:16:Kiedy ktrego zabijemy |moe przej na nas.
01:11:21:Wiem.
01:11:22:Jeli kto zostanie opanowany--
01:11:25:Zostawiamy go.
01:12:07:Zaczynamy zabaw.
01:12:44:-W porzdku. -W porzdku.
01:12:52:-W porzdku! -Rusza si!
01:13:02:W porzdku!
01:13:14:-W porzdku! W porzdku!
01:13:23:-W porzdku! -Wysiadaj!
01:13:39:-Wyjmijmy to.
01:13:44:Wynomy si.
01:14:37:Dalej!
01:14:38:Dalej! Szybciej!
01:15:01:Poszukaj pocigu. |Zobacz czy kto si zgasza przez radio.
01:15:03:Jericho, zaczynajmy. |Whitlock, odbezpiecz bram.
01:15:15:Szybciej! Pospiesz si!
01:15:20:Pocig jest na stacji.
01:15:23:-Oficer do pocigu, syszysz mnie?| -Gdzie cholera jestecie?
01:15:26:-Gdzie cholera wy bylicie?| -W porzdku, Bashira, schod.
01:15:29:W porzdku, czeka dla nas. Spadamy.
01:15:32:Chodmy.
01:15:40:Wsiada!
01:16:24:Przygotowa si.
01:16:27:Och, jezu.
01:16:34:Dalej!
01:16:36:Dalej! Jedziemy!
01:16:40:Dalej!
01:16:42:OK, jed! Jed!
01:16:51:Co si z wami dziao?
01:16:52:Wpadlimy w puapk kilka metrw std,| prbowalimy rozadunku.
01:16:55:Wydostan nas std.
01:17:10:Musimy si wrci.
01:17:13:Zwolnij pocig a si cakowicie zatrzyma.
01:17:18:Nie ma mowy.
01:17:21:-To rozkaz. -Nie obchodzi mnie to.| Odpowied brzmi "nie".
01:17:28:Odpowied brzmi tak.
01:17:31:Suchaj...
01:17:33:Nawet jeli wrcimy do Chryse,| tamte rzeczy bd nadal si dziay.
01:17:39:Mamy teraz szans.
01:17:42:Moemy ich teraz powstrzyma.
01:17:46:To jedyne wyjcie.
01:17:51:To Ju nie jest ich planeta.
01:17:54:Co o nim?
01:17:55:Czy naszym zadanie nie jest jego eskorta?
01:18:01:Czy on nadal jest winiem czy| jest ju jednym z nas?
01:18:05:Mog pomc wam ocali ta planet.
01:18:09:Chciaem zrobi co wielkiego| od kiedy si urodziem.
01:18:14:Jeli mam umrze, wol zgin walczc...
01:18:16:nie uciekajc.
01:18:32:Jeli wysadzilimy elektrowni| nuklearn, co si stanie?
01:18:35:Myl, e to bdzie wielka eksplozja, prawda?
01:18:38:Nie, jeli zrobimy to we waciwy sposb.
01:18:41:Co wtedy?
01:18:44:Wtedy bdziemy mieli maa bomb atomow.
01:18:50:Jak ma?
01:18:52:Nie wiem. Z zasigiem na mil, moe dwie.
01:19:00:Czy to ich zabije?
01:19:01:Na pewno zniszczy ciaa ich gospodarzy, ale czy ich...
01:19:05:Sama nie wiem.
01:19:10:Jericho, wprowadzisz nas tam?
01:19:15:Mog sprbowa.
01:19:31:Plan by prosty.
01:19:33:Sierant Jericho, oficer naukowy| i ja wyskakujemy z pocigu...
01:19:36:i udajemy si do generatora.
01:19:39:Reszta zostaje na pokadzie| i cofa si do stacji.
01:19:43:Pomys by taki...
01:19:45:eby odwrcili uwag| Marsjan kiedy my przygotujemy generator.
01:19:48:Potem wracaj po nas, odjedamy...
01:19:50:z Shining Canyon zanim| wszystko wyleci w powietrze.
01:19:53:Jak mwiam, to mia by prosty plan.
01:19:56:Jedynym problemem byo to, e nie zadziaa jak trzeba.
01:20:07:Jak ci idzie Jericho? -Pracuj nad tym.
01:20:10:Popisz si.
01:20:25:Usuniemy paszcz wodny i zniszczymy jdro.
01:20:30:Gdzie podoy dynamit?
01:20:47:Oficer do pocigu, zobaczyli nas. Wracaj tu po nas.
01:22:39:Chodmy.
01:23:27:Musimy si szybko std wydosta.
01:23:29:Doktor mwia, e promie| bdzie mia zasig na dwie mile.
01:23:31:-Co to oznacza? -e lepiej bdmy daleko std.
01:23:55:Zosta tu i utrzymuj pen moc.
01:23:57:Co zamierzasz zrobi?
01:23:59:Rozjani nasz adunek.
01:24:03:W tylnym wagonie jest wicej dynamitu.
01:26:30:Zobaczymy si pniej skurwysyny.
01:27:03:Jeste caa?
01:27:05:Mdl si.
01:27:41:Nie wiedziaem, e jeste ranna.
01:27:44:Zatroszczybym si tym kilka godzin wczeniej.
01:27:49:Robisz to jak profesjonalista.
01:27:52:Pewnie.
01:27:53:Ja i mj brat stoczylimy wiele bitew...
01:27:57:kiedy bylimy dziemi.
01:28:02:Nigdy nie mylaem,| e stocz bitw z kim takim jak ty.
01:28:06:Wiem, e jak dojedziemy powiesz tym ludziom,| e wam pomogem...
01:28:11:i e to nie ja byem winny temu| wszystkiemu o co mnie posdzali.
01:28:15:Wiem, e szukaj kogo kogo mog o to obwini.
01:28:18:Przyrzekam ci to, Williams...
01:28:21:kiedy tylko dotrzemy zamierzam powiedzie| przeoonym o tej popieprzonej planecie.
01:28:26:Podejm kroki jak tylko otrzymaj raport.
01:28:36:Powinno si trzyma.
01:28:38:Jak bdziesz na miejscu| niech kto na to rzuci okiem.
01:28:41:Nie jestem doskonay wic| moe pozosta blizna.
01:28:45:Dodam do kolekcji.
01:28:46:Bdzie dobrze.
01:28:51:-Wygodnie ci? -Tak.
01:28:55:Przynios ci koc.
01:29:08:Co do cholery robisz?
01:29:11:Och, tak wanie odchodz.
01:29:13:O czym ty gadasz?
01:29:15:Wkrtce bdziemy w Chryse.| Nie mog pozwoli aby mnie wydaa.
01:29:21:Nie pozwol ci odej.
01:29:28:Co zamierzasz zrobi. Zabi mnie?
01:29:39:Nie masz dokd uciec.
01:29:43:Gdziekolwiek jest lepiej ni w piekle.
01:29:49:Zobaczymy si pniej.
01:29:54:Tak.
01:30:03:Cholera.
01:30:13:Co stao si z Williamem?
01:30:15:Nie wiem.
01:30:17:Kiedy si zbudziam ju go nie byo.
01:30:19:A ty bya zakuta w kajdanki?
01:30:21:Musia zrobi to kiedy spaam.
01:30:24:Ufaam mu.
01:30:28:To wszystko co chciaa nam powiedzie?
01:30:30:To wszystko co wiem.
01:30:33:W porzdku Porucznik Ballard,| sugeruj troch odpoczynku.
01:30:38:Moecie si odmeldowa.
01:30:52:Czy naszym zadaniem jest powiadomi Cartel,| e Mars jest opanowany przez duchy?
01:31:22:Uwaga, do personelu policji...
01:31:24:natychmiast meldowa si| w najbliszych posterunkach...
01:31:27:w celu rozdania broni.
01:31:29:W poudniowym kwadracie| zostao zakcone bezpieczestwo.
01:31:32:To przypadek najwyszej rangi.
01:31:35:Cay personel, stawi si do swoich dywizji.
01:31:40:Personel cywilny,| natychmiast przystpi do ewakuacji.
01:31:43:Prosz czeka na dalsze instrukcje.
01:32:00:Chomy.
01:32:03:Nadchodzi przypyw, trzeba przetrwa.
01:32:18:Jeli chciaaby kiedykolwiek| przej na inna stron tylko powiedz.
01:32:22:A ty chciaby przej.
01:32:26:Narbmy troch szumu.
01:32:29:>> Napisy pobrane z http://napisy.org <<|>>>>>>>> nowa wizja napisw <<<<<<<<
